Felietony Droga Ratownika

/Nie udało się zaimportować tagu wpisu %s Felietony Droga Ratownika

Felieton #6 Sukces w walce ze śmiercią? To nie dzieje się zbyt często.

By |2019-01-15T14:24:24+00:00Styczeń 19th, 2019|Kategorie: Felietony, Wszystkie wpisy|Tagi: , , , |

Felieton #6 Sukces w walce ze śmiercią? To nie dzieje się zbyt często.   "UWAGA załoga. Wyjazd GBA, GCBA. Zabezpieczenie lądowiska LPR." Wyjazd. Zdarzenie w centrum miasta, przy basenie. Nie bez powodu mówi się, że "nigdy nie wiesz do czego jedziesz" i ta wątpliwość towarzyszy nam od początku. Po drodze dowódca wywołuje załogę HEMS na kanale KSWL U02 (149.90 MHz), następnie na ogólnopolskim kanale współdziałania wszystkich jednostek ochrony zdrowia (169.00 MHz).Dojeżdżamy na miejsce. ZRM naziemny mamy na plecach, ratownicy medyczni udają się bezpośrednio do machających przy budynku ludzi. Załoga HEMS ląduje już samodzielnie na skrawku zieleni przy bloku z wielkiej płyty. Lądują po drugiej stronie budynku. My jeszcze tylko zabezpieczamy helikopter, którego wirnik nośny wytraca swoją prędkość. Dopytuję jakiegoś świadka, który widocznie sam chce nam powiedzieć co się dzieje podchodząc: "Tam na basenie reanimują faceta!".Ooookej. Dopiero wtedy dowiedziałem się co się dzieje (pierwsza minuta po przyjeździe). Po chwili kolega z drugiego wozu, przy tym ratownik medyczny, woła mnie, żebyśmy udali się na miejsce i [...]

Felieton #5: „Dlaczego ćwiczycie? Dlaczego się doskonalicie? Po co?”

By |2018-11-30T21:47:00+00:00Grudzień 1st, 2018|Kategorie: Felietony, Motywacja, Wszystkie wpisy|Tagi: , , , |

autor Gael Declercq Strażacy siedzą w sposób wyciągnięty rodem ze spotkań osób dotkniętych nałogiem. Siedzą "w kręgu" i każdy dorzuca coś od siebie, po kolei. Odpowiadają na pytanie "Dlaczego ćwiczycie? Dlaczego się doskonalicie? Po co?". Ktoś je rzucił "na forum" albo może usłyszeli je w swoich głowach? Nie wiem. - Ćwiczę, bo próbuję zapomnieć jak przez brak wieloletnich starań de facto, nie udało mi się uratować człowieka. Gdybym znał go osobiście albo co gorsza dzieliłbym z nim swoje nazwisko, mógłbym już nie żyć, chciałbym ze sobą skończyć. Myślę, że nie zniósłbym tego, choć to tylko moje domysły. - Ja ćwiczę z bardziej prozaicznego powodu, lubię wiedzieć, nie lubię nie wiedzieć. Niewiedza wywołuje u mnie lęk. Nie tylko podczas akcji. - A ja się przyzwyczaiłem, miałem wspaniałych przełożonych, nauczycieli i idolów, którzy ukręcili ze mnie bat, którym smagam spełniając swoje obowiązki, nawet wtedy gdy nie czuję do tego chęci. Z czasem zrozumiałem, że chcę być jak oni, nawet jeśli [...]